Peter Žonta

0
Peter Žonta
Foto: Getty Images

Dzisiaj 39 – urodziny obchodzi były słoweński skoczek narciarski – Peter Žonta, którego największymi sukcesami jest brązowy medal w konkursie drużynowym na Igrzyskach Olimpijskich w 2002 roku, a także trzecie miejsce w Turnieju Czterech Skoczni w sezonie 2003/2004.

Peter Žonta zadebiutował w Pucharze Świata 8 grudnia 1995 roku, w Villach, gdzie uplasował się na 46. miejscu. Pierwsze punkty zdobył 6 stycznia 1996 roku w Bischofshofen, gdzie uplasował się na 15. pozycji. Pierwsze i jedyne zwycięstwo odniósł 4 stycznia 2004 roku w Innsbrucku.

Słoweniec wystąpił na Igrzyskach Olimpijskich w 1998 i 2002 roku. Zdecydowanie lepiej zaprezentował się w Salt Lake City, gdzie w konkursie indywidualnym na dużej i normalnej skoczni uplasował się na 13. miejscu, a w rywalizacji drużynowej wywalczył z kolegami brązowy medal.

Na Mistrzostwach Świata startował w 1997, 1999, 2003 i 2007 roku. Najlepiej spisał się w Ramsau (1999), na dużym obiekcie zajął 15. miejsce, na normalnej skoczni uplasował się na 19 miejscu, a w konkursie drużynowym Słoweńcy zostali sklasyfikowani na 5. lokacie.

Peter Žonta uczestniczył również w dwóch Mistrzostwach Świata w Lotach Narciarskich, w 1998 roku w Oberstdorfie zajął 32. miejsce, a 6 lat później w Planicy był 46.

Peter Žonta jest również dwukrotnym medalistą Mistrzostw Świata Juniorów. W 1996 roku we włoskim Asiago wspólnie z kolegami wywalczył brązowy medal, a rok później w kanadyjskim Canmore – złoty. Indywidualnie uplasował się na czwartej pozycji.

Słoweńca mieliśmy przyjemność oglądać w Pucharze Świata od sezonu 1995/1996 do sezonu 2006/2007. Jego najlepszym sezonem jest oczywiście 2003/2004, gdzie zajął 10. miejsce w klasyfikacji generalnej, odniósł zwycięstwo w Innsbrucku, był drugi w Bischofshofen i ostatecznie uplasował się w Turnieju Czterech Skoczni na 3. pozycji.

W Letnim Grand Prix 2001 zajął 11. miejsce w klasyfikacji generalnej, w Hakubie uplasował się na 3. pozycji.

W 2007 roku zakończył karierę.


  • Źródło: Własne
  • Foto: Getty Images

Dodaj komentarz w połączeniu z profilem na Facebooku