Stefan Horngacher – „architekt” sukcesów polskich skoczków

0
Stefan Horngacher
Gettyimages.com

Stefan Horngacher, z Polskimi skoczkami po raz pierwszy spotkał się w 2004 roku, kiedy to złożono mu propozycję poprowadzenia kadry B polskich skoczków. Tą ofertę przyjął, oczywiście bez żadnego zastanowienia, by w 2006 roku odejść  z posady trenera kadry B i przejść do reprezentacji Niemiec. „Przezimować” i po 10 latach powrócić z powrotem do tych samych skoczków, których opuścił. 

Austriak powrócił do tych samych polskich skoczków, których zostawił w kadrze B, jednakże gdy po sezonie 2015/16 przyjął ponownie bez żadnego zastanowienia oferte poprowadzenie kadry polskich skoczków. Jednak nie powrócił do kadry B, a do kadry A, czyli został głównym trenerem reprezentacji Polski w skokach narciarskich. Zastępując tym samym utytułowanego byłego już trenera Biało-czerwonych, Łukasza Kruczka. Na nowym trenerze ciążył, więc obowiązek doprowadzenia Kamila Stocha do formy sprzed Igrzysk Olimpijskich w rosyjskim Sochi. Nowy selekcjoner polskiej kadry zrobił to, a nawet więcej. Doprowadził, bowiem Polską drużynę do pierwszego w historii zwycięstwa w konkursie drużynowym, a także jak się później okaże i do zwycięstwa w całej klasyfikacji Pucharu Narodów, co jest wydarzeniem bez precedensu! Podczas swojego pierwszego sezonu Pucharu Świata 2016/17 z reprezentacją Polski, zdobył nieosiągalny do tej pory Puchar Narodów, Biało-czerwoni stali na podium we wszystkich konkursach, (dwa razy na najwyższym stopniu podium, dwa razy rywalizację kończyli na drugim miejscu , oraz dwa razy stawali na najniższym stopniu podium) zaczynając od Klingenthal, a kończąc na Planicy. Oprócz zwycięstwa w klasyfikacji generalnej Pucharu Narodów, Austriak doprowadził Kamila Stocha do zwycięstwa w Turnieju Czterech Skoczni, oraz Piotra Żyłe do zdobycia drugiego miejsca w ogólnej klasyfikacji Turnieju. Nie możemy również zapomnieć o tym, że podczas konkursu kończącego rywalizacje Turnieju Czterech Skoczni, mogliśmy oglądać na podium trójkę Biało-czerwonych: Kamila StochaPiotra Żyłe, oraz Macieja Kota.

Mówiąc o sukcesach Stefana Horngachera nie możemy zapomnieć o największym sukcesie polskich skoczków, czyli zdobycia tytułu Mistrza Świata Drużynowo, przez podopiecznych Austriaka, a była to tak zwana złota czwórka, czyli: Dawid KubackiPiotr ŻyłaMaciej KotKamil Stoch. Co prawda Stefanowi Horngacherowi, nie udało się doprowadzić lidera polskich skoczków do zdobycia po raz drugi w karierze kryształowej kuli (Polak był drugi, za Kraftem), oraz nie udało się Biało-czerwonemu zdobyć zwycięstwa w kompletnie nowym trudniejszym nawet od TCS , rozgrywanym w Norwegii turnieju Raw Air (Polak ponownie był drugi, także za Kraftem), jednakowoż trzeba pamiętać, że to był dopiero pierwszy sezon Austriaka z Polską kadrą. Samemu Austriakowi zapewne nawet nie marzyły się takie sukcesy w jego premierowym sezonie.

Horngacher postanowił jednak nie zwalniać tempa i w rezultacie LGP wygrał Dawid Kubacki, a na inauguracje Polska drużyna zajęła drugie miejsce exequo z reprezentacją Austrii w pierwszym konkursie drużynowym sezonu 2017/18, zaś w inauguracyjnym sezon konkursie indywidualnym drugie miejsce zajął Kamil Stoch. W następnych konkursach Biało-czerwoni nie zwalniali tempa i mimo pechowej dyskwalifikacji Piotra Żyły skacząc bez jednego skoku zajęli szóste miejsce, gdyby nie dyskwalifikacja polskiego zawodnika, Polacy zajęliby ponownie miejsce na podium. W kolejnych konkursach drużynowych było już tylko lepiej, w Titisee-Neustadt zajęli drugie miejsce, zaś podczas ostatniego przedolimpijskiego konkursu drużynowego w Zakopane, Biało-czerwoni odnieśli pierwsze historyczne zwycięstwo na własnej „ziemi”. Jak będzie w Pyeongchangu ?

Jeśli zaś chodzi o obrońce tytułu olimpijskiego, czyli Kamila Stocha, którego zapewne już dobrze znacie, został przez austriackiego szkoleniowca przygotowany tip-top. Co to znaczy ? To znaczy, że jest to lider trwającej edycji Pucharu Świata, dwukrotny zwycięzca Turnieju Czterech Skoczni, drugi skoczek narciarski na świecie, po Svenie Hannawaldzie, który wygrał wszystkie cztery konkursy turnieju, wicemistrz świata w lotach narciarskich, oraz świeżo upieczony zwycięzca nowiutkiego trunieju Willingen five , wszystko co zostało wymienione zdobył on w podczas wciąż trwającej edycji Pucharu Świata. Czy wyjedzie zwycięsko z kolejnej wielkiej, największej imprezy tego roku ? Miejmy nadzieje, że tak !

Reasumując Stefan Horngacher jest „architektem” sukcesów polskich skoczków. Z nadchodzącymi Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi, zmierzy się pierwszy raz jako trener polskiej ekipy, tam może poprowadzić swoich podopiecznych do kolejnych historycznych sukcesów. Co z tego wyjdzie ? Zobaczymy jak będzie !


  • Źródło: własne
  • Foto: gettyimages.com

Dodaj komentarz w połączeniu z profilem na Facebooku